W dniach 18-23. 02.2011r przeżywaliśmy sesję o pilotowaniu kręgów w Wisełce. Rekolekcje prowadził ks. Andrzej Wachowicz wraz z Danusią i Andrzejem Bartosik – para filialna filii krakowskiej.
Do gościnnego domu Św. Rodziny przyjechało 9 małżeństw z Warszawy, Koszalina, Gdyni, Szczecina i Stargardu Szczec. W czasie rekolekcji bardzo często słyszeliśmy, że „współczesny świat potrzebuje bardziej świadków, niż nauczycieli”, dlatego postanowiliśmy właśnie przez świadectwa ukazać czym dla nas był przeżyty czas rekolekcji.
W lutym tego roku przeżyliśmy sesję o pilotowaniu w Wisełce.
Ania:
Te rekolekcje były dla mnie ważne, bo były czasem odnowienia więzi małżeńskiej.
Przypomniały mi , że w Kościele Domowym jestem po to by razem ze współmałżonkiem dążyć do świętości, że celem formacji KD jest pomoc małżonkom w czynieniu swego małżeństwa (rodziny) coraz piękniejszym, szczęśliwszym, bardziej zjednoczonym (czyli świętszym).
Uświadomiły, że pilotowanie kręgu polega głównie na daniu świadectwa swojego życia, podzieleniu się łaskami, którymi obdarzył nas Bóg, a nie na przekazywaniu wiedzy.
Sesja dała mi jasny obraz całości formacji w Domowym Kościele, co uważam za istotne gdy podejmuje się posługę pilotowania.
Wiesiek:
Dla mnie nazwa rekolekcji „Sesja o pilotowaniu” oraz czas zaledwie czterech pełnych dni sugerowało nieco szkoleniowe podejście do tematu pilotowania. Spodziewałem się głównie sugestii jak to robić, czego unikać, na co zwrócić uwagę, itp. To czego doświadczyłem znacznie przerosło moje oczekiwania.
Po pierwsze były to pełnoprawne rekolekcje. Nie tylko wzbogaciły moją wiedzę, ale przede wszystkim były bogate duchowo (modlitwa, adoracja, msza św. itd.). Niezwykłym przeżyciem była forma w jakiej odbyła się modlitwa małżonków. Był także czas na dialog małżeński pozwalający pogłębić więź z żoną. Nie zabrakło miejsca na rozrywkę („pogodne wieczory”) i czas wolny.
Po drugie sesja pozwoliła mi odkryć bogactwo dokumentów i materiałów formacyjnych, które wypracował Domowy Kościół na przestrzeni wielu lat, jak je rozumieć i – co najważniejsze – jak traktować. Dała szersze spojrzenie na cele i środki stosowane w Ruchu, ukazała potrzebę brania udziału w określonego rodzaju rekolekcjach by lepiej być przygotowanym do określonej posługi. W szczególności mogłem odkryć (!) co jest tak naprawdę istotą pilotowania nowego kręgu i jakie są zasadnicze różnice między byciem parą animatorską a pilotującą. Uświadomiłem sobie jak ważne jest świadectwo członków DK w jego budowaniu. Dużą pomocą były spotkania w małych grupach, pozwalające wymienić się doświadczeniem i przemyśleniami.
Po trzecie to niezwykle budujące świadectwo pary prowadzącej, Danuty i Andrzeja Bartosików (para filialna filii krakowskiej), ich świadomości, troski i zaangażowania w DK, a nawet wzajemnej relacji. Jestem przekonany że te rekolekcje nie tylko pomogą nam lepiej służyć jako para pilotująca, ale także stawać się bardziej świadomym członkiem DK.
Z pozdrowieniami w Panu
Stelmachowie
Sesja dla pilotów, która odbyła się w Wisełce, to jeszcze więcej niż rekolekcje DK, które zawsze są dla nas niezwykłą okazją do pełnego radości spotkania z Bogiem i ludźmi. To więcej oznacza jakieś dużo głębsze zrozumienie Ruchu, poczucie jego ducha, odkrycie jego piękna, zachwycenie się nim na nowo. Wydaje nam się, że przeżycie sesji jest czymś niezbędnym w posłudze pilotowania nowego kręgu.
Agnieszka i Adam
Jadąc na sesję o pilotowaniu spodziewaliśmy się otrzymać „techniczną” instrukcję pilotowania kręgu. Jednak na miejscu odkryliśmy, że taka instrukcja nie jest potrzebna, gdyż najważniejsze jest, aby prowadzić przyszłe kręgi opierając się na swoim życiu. Nasze świadectwo będzie najlepszym sposobem ewangelizacji i ukazania charyzmatu naszego ruchu. Doskonałym tego przykładem była para prowadząca rekolekcje Andrzej oraz Danusia. Ich sposób wspólnego, jednolitego wręcz jednomyślnego wypowiadania się powodował, że to co mówili było autentyczne i bardziej niż przekonujące. Mimo, iż była to sesja o pilotowaniu innych, bardzo dużo zyskało też nasze małżeństwo, nasza miłość. Pogłębiliśmy nasze relacje duchowe, ponownie odkryliśmy to, że ku świętości zawsze powinniśmy kroczyć wspólnie.
Dorota i Jacek
Propozycja żebyśmy byli parą pilotującą bardzo nas zaskoczyła. Widzieliśmy mnóstwo przeszkód i ogromny brak kompetencji z naszej strony. Potem informacja o rekolekcjach temat: ”Sesja o pilotowaniu kręgów”. Z ogromnymi problemami , które po kolei rozwiązywali ludzie o dobrych sercach dotarliśmy do Wisełki. Od pierwszych chwil otoczył nas ogromny spokój. Uzyskaliśmy nie tylko dużo informacji jak pilotować nowy krąg, ale przede wszystkim jak rozwiązać problemy które ostatnio narosły między nami. Na nowo odkryliśmy ogromną wartość zobowiązań .Dostaliśmy nieograniczoną ilość czasu na przebywanie z Bogiem i ze sobą. Wielokrotnie na tych rekolekcjach była podkreślana wartość dawanego świadectwa. Utwierdziliśmy się w przekonaniu że jeżeli będziemy blisko Boga i siebie to sprostamy zadaniom ,które przed nami postawiono. Na rekolekcje jechaliśmy z naszym synem . Paweł ma 16 lat i jest chory na rzadką chorobę genetyczną. Przed samym wyjazdem jego stan bardzo się pogorszył . Jego psychika jakby się wyłączyła, bardzo źle chodził. Było widać jak podczas kolejnych dni wraca mu świadomość .To ogromna zasługa diakoni wychowawczej z Anią na czele. Atmosfera miłości, życzliwości , a nade wszystko modlitwa spowodowały że Paweł i my odzyskujemy siły. Bóg zapłać wszystkim tym którzy byli rękami Pana Boga i umożliwili przeżyć nam te rekolekcje.
Ewa i Piotr
Sesja dla par pilotujących po raz kolejny pokazała nam dla KOGO gromadzimy się we wspólnocie. Czas rekolekcji jest dla nas zawsze czasem zatrzymania się, napełniania się duchowo, spotkaniem z Najlepszym Przyjacielem. Otrzymaliśmy kilka istotnych wskazówek, które nie tylko pokazują nam istotę pilotowania, ale przede wszystkim ukazują nasze miejsce we wspólnocie:
Prowadzący rekolekcje wskazywali na odpowiedzialność, która wynika z pełnionej posługi. Odpowiedzialność, która ma swe podłoże w pokorze. Od nas zależy jak swoją postawą przekażemy, ukażemy innym Chrystusa. Bardzo spodobało nam się określenie, że każda para pilotująca ma się stawać „tablicą reklamową”, z której inni będą mogli wyczytać to co jest naszą drogą.
Bardzo mocno wybrzmiewało, że chrześcijanin to ten, który CHCE! naśladować Jezusa. Najbardziej realizuje to wezwanie gdy żyje miłością i dla miłości.
Kolejna postawa, która powinna towarzyszyć każdemu a szczególnie parze pilotującej, to służba. Jezus przyszedł, aby służyć i zachęca do tego każdego z nas. Ks. Andrzej ukazywał, że postawa służby ożywia serca. Służyć to kochać, to oddać samego siebie. Podejmując posługę pary pilotującej powinniśmy mieć za wzór Chrystusa, Pasterza.
I jeszcze ważne, w pilotowaniu nie chodzi o przekazywanie treści wyuczonych, ale o przekaz życia. Życia przepełnionego regułą Światło-Życie.
I to mogłoby się stać mottem wielu z nas : Nie wystarczy wierzyć w Boga, ale trzeba uwierzyć w jego miłość.
Gosia i Tomek
Zdjęcia w GALERII
| < Poprzedni | Dalej > |
|---|



