-rozmowa z o. Rufusem Pereira, egzorcystą, po Eucharystii i czuwaniu modlitewnym w Szczecinie w dn. 9.06.2011 w kościele pw. Świętego Jana Ewangelisty.
B: W trakcie wczorajszego wieczornego czuwania przypomniał nam ojciec podstawową różnicę, jaka jest pomiędzy chrześcijaństwem a pozostałymi religiami: fakt, że mamy „Tatusia” – Boga, który jest Osobą, z którym łączną nas relacje, a nie jakąś wielką, bezosobową siłą, bóstwem. Niestety nie wszyscy o tym pamiętamy …
R: Potrzeba żeby biskupi i księża więcej o tym mówili. Bóg jest Miłością. To jest relacja miłości.
B: Teraz wybiera się ojciec do Gdańska, następnie do Warszawy na kongres ewangelizacyjny. Czy również o tym będzie tam ojciec mówił ?
R: Ja nigdy nie planuję tego z góry. Kiedy widzę ludzi proszę Pana: powiedz mi, co mam im przekazać.
B: I wtedy przychodzi Duch Święty…
R: Tak.
B: Czy ojciec spotkał się już kiedyś z Ruchem Światło-Życie.
R: Tak słyszałem już o „Fos-Zoe”. „Fos” oznacza Światło, „Zoe” – Życie. Słyszałem już o waszym Ruchu, kiedy byłem wcześniej w Polsce.
B: Wracając do wczorajszego spotkania, zazwyczaj podczas modlitwy o uzdrowienie czy uwolnienie, na ołtarzu wystawiony jest Najświętszy Sakrament. Tym razem było inaczej …
R: To zależy ile czasu mamy na spotkanie. Czasami mamy Eucharystię, czasami nie. Ale zawsze jest Krzyż i oczywiście zawsze jest Pan Jezus w Tabernakulum.
B: Zaskoczyła mnie też ojca wypowiedź na temat Złego Ducha. Jeżeli dobrze zrozumiałem tłumaczenie, to powiedział ksiądz, że Szatan jest jego przyjacielem. Jak to rozumieć, że katolicki ksiądz ma za przyjaciela diabła ? Co przez to chciał ojciec powiedzieć ?
R: Zazwyczaj kiedy mamy jakiś przypadek (chodzi o opętanie –przyp.), on mówi mi co robić.
B: Doprawdy ?
R: Tak. Dlatego udaje się bardzo szybko taki przypadek rozwiązać. Kiedy mogę do niego mówić, dowiaduję się wszystkiego, co jest potrzebne do uzdrowienia danej osoby. Diabeł wie o co się wtedy modlę i tak się to kończy … Być może ze względu na to, że jest we mnie Duch Boży, Zły duch szanuje mnie. On nie jest moim przyjacielem w dosłownym sensie tego słowa, lecz przez to , że rozpoznaje obecność Jesusa.
B: I staje się przez to pomocnikiem..
R: Tak, on rozpoznaje, że to nie Rufus z nim rozmawia lecz Jezus.
B: Święty Piotr Apostoł w Pierwszym Liście pisze, że „Duch chwały, Boży Duch na was spoczywa” –można powiedzieć, że wierzący jest „opętany” przez dobrego ducha. To co wczoraj miało miejsce podczas modlitwy o uwolnienie było jakby walką pomiędzy dwoma duchami…
R: Tak, było walką pomiędzy Duchem Bożym i duchem złym… Możemy się tylko temu przyglądać, modlić się i pomagać osobie nad którą się modlimy …
B: Wszystkich rozbawiła historia chłopca w szpitalu w Bombaju, którego choroby nie mogli zdiagnozować najlepsi specjaliści. Wezwał on księdza jako charyzmatyka do szpitala i zamiast prosić o modlitwę uzdrowienia, poprosił o … spowiedź. Zdenerwowało to księdza, że musiał specjalnie jechać tylko po to , żeby go wyspowiadać, co mógł przecież zrobić kapłan z najbliższej parafii. Była to jednak szczególna spowiedź … . Po jej zakończeniu, gdy chciał już ksiądz opuścić szpitalny pokój, Duch Święty kazał jednak zawrócić i modlić się nad nim o uzdrowienie. Po tej modlitwie, kazał mu ojciec usiąść na łóżku, następnie z niego zejść, potem chodzić po piętrze i schodach a w końcu biegać. Nastąpiło całkowite uzdrowienie. Ale chłopiec zaskoczył ojca, mówiąc, że ta modlitwa nie była mu potrzebna… Wiedział, że został uzdrowiony podczas spowiedzi.
R: … Nie musiałeś się nade mną modlić - tak powiedział . To ja wtedy uczyłem się od niego. Sakrament spowiedzi jest największym uzdrowieniem , obejmującym wszystko: uzdrowienie duchowe, emocjonalne czy fizyczne.
B: Jak wyglądają najbliższe plany wyjazdowe. Wspominał ojciec, że odwiedził już 85 krajów na całym świecie i co tydzień śpi w innym łóżku, jada inne jedzenie.
R: Po spotkaniach w Gdańsku, gdzie prowadzę też rekolekcje dla kapłanów i kongresie w Warszawie, jadę na południe Niemiec, gdzie co roku głoszę Słowo Boże. Potem znowu wracam do Polski – tym razem na kongres do Częstochowy. Na dłużej zatrzymuje się w Rzymie, Londynie lub Bombaju.
Ojciec Rufus Pereira -jest księdzem katolickim, egzorcystą z Bombaju w Indiach. Prowadzi swą działalność na całym świecie, wygłaszając konferencje, publikując artykuły i książki z dziedziny duchowości i walki duchowej. Jest animatorem ruchu angażującego ludzi świeckich w posługę uzdrawiania i uwalniania.
W 1994 roku został wybrany wiceprzewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. W roku 1995 zainicjował działalność Międzynarodowego Stowarzyszenia Posługi Uwalniania. Od 1997 roku jest członkiem międzynarodowej Katolickiej Charyzmatycznej Rady Odnowy, jako następca ojca Emiliena Tardifa.
Rozmawiał
Bogusz Downar-Zapolski,
Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie, Szczecin
www.szczecin.oaza.pl/de
| < Poprzedni | Dalej > |
|---|



